Przejdź do treści strony

Wystawa na którą długo czekałam... Katowice 2012

05 Oct 2012 r.

Tak, czekałam na tę wystawę kilka lat. Od lat jeżdżę do Katowic z młodzieżą na Ogólnopolski Przegląd Rysunku Malarstwa i Rzeźby.Tam, jak powszechnie wiadomo, komisja sprawdza ich sprawność plastyczną.

Jednak to tylko część tego, co jest naprawdę ważne. Po wewnątrzszkolnym wyborze uczniów delegowanych do Katowic zaczyna się najcięższa praca dokonywana przez nich samych. To czas wielkiej aktywności plastyczne - niemal produkcji obrazów, rynków i rzeźb! To w końcu najczystszy w swojej postaci czas edukacji artystycznej na przełomie wszystkich lat pracy w tej szkole - dla nich samych.

Uczniowie przez nas wybrani zazwyczaj stają na wysokości zadania z ogromnym zaangażowaniem, często kosztem innych ważnych spraw.

W Katowicach różnie się dalej sprawa układa. Jest tam przecież zbiór najlepszych z najlepszych.

Zawsze żałowałam, ze reszta uczniów nie może przyglądać się temu, bo w moim odczuciu waśnie to pomogłoby im się bardziej rozwinąć. Wzajemne napędzanie się ma fantastyczny finał: najczęściej nie da się juz przestać. Człowiek rozkochuje sie w potrzebie odkrywania tajników sztuki i poznawania swoich możliwości.

Po Katowicach na kolejny rok robiło się cicho a mało kto mógł zobaczyć na czym to tak naprawdę polega. Katowice stają się więc często momentem zwrotnym w świadomości uczniów. Miejscem, w którym postanawiają spakować walizki i wsiąść do właściwego pociągu w długą fantastyczna podróż. Ten pociąg raczej się nie zatrzymuje. Powstają wtedy niesamowite szkice i obrazy, które dla ich samych są tylko kolejnym etapem rozwoju po to by pójść o jeszcze  jeden, może dwa kroki dalej. Ja przyglądam się temu z radością i niepokojem, że znikną szybko pod kolejnymi warstwami nowo powstałych zapisów myśli, lub zostaną wyrzucone.

W tym roku zbierałam je pieczołowicie, by znalazły swoje miejsce i czas. Tym czasem stał się 5 października. Miejscem Galeria. Podczas pasowania na pierwszaka odbył się wernisaż prac trójki uczniów: Elżbiety Walentek, Krzysztofa Mętla oraz Pauli Orlik. Na wystawie tej zaprezentowano prace, które powstały przed i po Katowicach. Cała galeria była pełna rysunku i malarstwa na godnym studenta poziomie. Wiele prac musiałam odrzucić, ponieważ przestrzeń galerii jest ograniczona, jednak to tylko dowodzi, jak ciężko pracowali.

Wystawa trwała zaledwie tydzień, jednak zebrał wiele dobrych opinii.

Mam nadzieję, że znajdzie się trochę uczniów, którzy zechcą pójść za ich przykładem i zaskoczyć nas w tym roku...

Dziękuję Wam za współpracę.

Joanna Preuhs

foto: J.Preuhs

« Powrót do listy