Przejdź do treści strony

Wspomnienia o Basi Jaskólskiej

19 Feb 2018 r.

Serdeczna, pełna optymizmu i energii, tak pamiętają Panią Barbarę Jaskólską ludzie, którzy mieli przyjemność spotkać Ją na swojej drodze. Przytaczamy garść wspomnień nauczycieli, współpracowników i uczniów.

BASIA, była moim pierwszym sukcesem pedagogicznym!

Obejmując posadę historyka sztuki w Liceum Plastycznym nie do końca byłam przekonana czy chcę być nauczycielem. Klasę Basi uczyłam tylko 2 lata i to właśnie ona jako moja pierwsza uczennica wybrała historię sztuki sakralnej na ATK w Warszawie. Przez cały okres jej studiów byłyśmy w stałym kontakcie. Kiedy wpadała do liceum zawsze przychodziła do mnie do biblioteki (którą w tym czasie również prowadziłam) aby podzielić się nowinkami z Warszawy i pożyczyć parę książek. Wtedy nie myślałam, że w przyszłości ściągnę Basię do szkoły, aby zastąpiła mnie jako nauczyciel historii sztuki. Pamiętam jej przerażenie, niewiarę we własne siły i możliwości, a jednak została tu przez 20 lat.

Uczniowie uwielbiali jej poczucie humoru i szanowali ją za rozległą wiedzę, którą w sposób niebanalny potrafiła dzielić się przez wiele lat. Basiu, będzie nam Ciebie brakowało.

Jadwiga Poliwoda

Taką ja zapamiętamy – z ogromnym poczuciem humoru, zroziskrzonymi oczami, gdy mówiła o swoich wrażeniach z podróży. Kochała historię sztuki – i była to miłość wzajemna, a nawet zaraźliwa. Moja przygoda z historią sztuki zdarzyła się dzięki niej. Myślę, że uczniów porywała swym entuzjazmem. Miała swoje ulubione wyrażenia – na przykład „Szecherezada smaków” to określenie bogactwa wrażeń, jakich doznawać można przy spotkaniu z niezwykłością sztuki „No, mówię Ci szecherezada smaków” – z filuternym błyskiem w oku.

Potrafiła zauważyć każdego i go wysłuchać. Piękną Jej cechą była umiejętność „zadziwiania się” światem. Zupełnie jak u Białoszewskiego – świat był dla Niej cięgiem „szołomień”.

Z czasem Basia wkraczała w metafizykę, głębokie, filozoficzne przestrzenie. Może miało to związek z Jej osobistym dialogiem z wiecznością. Bowiem choroba nie odpuszczała.

To wielkie szczęście, gdy na naszej drodze pojawia się piękny i mądry człowiek. My takie szczęście mieliśmy.

Małgorzata Wojtanowska

Wspomnienia z Facebooka

Aleksandra Żurawska: na historii sztuki przerabialiśmy lata 20 i 30, wspomniałam jej że nie wiem jak pachną perfumy Chanel, na drugi dzień w szkole zaskoczyła mnie, bo przyniosła swoje Chanel 5, i spryskała mnie nimi żebym wiedziała jak to jest nosić Chanel

Katarzyna Fedan: Wspaniała!!!!!! kobieta z pasją i oddaniem dla drugiego człowieka, genialny i oryginalny pedagog.... to ona zaszczepiła we mnie miłość do historii sztuki... najlepsza wychowawczyni pod słońcem... zawsze stawała za nami murem...i trzymała nasza stronę... wielka strata, ogromny żal i smutek.... Jesteś Wielka Pani Basiu!!!! ...na zawsze w moim sercu.

Kaska Rucka: Byliśmy jej pierwszą klasą wychowawczą - fantastyczna osoba z wiedzą wyróżniającą ją spośród wielu. Kochaliśmy ją jak naszą starszą siostrę. Jesteś cudowna Basiu w moich myślach i wspomnieniach na zawsze. ❤

Maciej Kus: Zdecydowanie jedna z najważniejszych osób jakie spotkałem na swojej edukacyjnej drodze. Wspaniały człowiek i wybitny nauczycieli. Wielki żal.....

Dominika Jaschik: Najlepsza, zawsze zaświecała świeczkę podczas zajęć, myślę że dziś też należałoby ją zaświecić dla Pani Basi, bardzo smutna wiadomość.

« Powrót do listy