Przejdź do treści strony

Plener w Toskanii

03 Oct 2011 r.

Od 23 września do 03 października 2011r. klasa III PLP i część klasy IV OSSP przebywała na plenerze we Włoszech, w regionie toskańskim. Swoje wrażenia ujęli w swoistym alfabecie.

ALFABET TOSKAŃSKI

A - jak Adelajde, która tłumaczyła wszystko. Polko-Włoszka udzielała nam wielu ważnych informacji.

B - jak bieg. Napięty plan, zabytek za zabytkiem, ledwie nadążaliśmy za programem...

C - jak czas, który upłynął nam zdecydowanie za szybko

D - jak drewniane okiennice, stare, najczęściej zielone, w towarzystwie doniczek wypełnionych kwiatami, prosiły nas o ujęcie na płótnie

E - jak włoska elegancja

F - jak finezja tej elegancji

G - jak gaj oliwny, drzewek niewielkich rozmiarów. Mieni się stonowaną zielenią, błękitem i srebrem. Rośnie niewysoko, po czym leniwie rozkłada gałązki z zamiarem wygodnego ułożenia się na ziemi.

H - jak historia Toskanii, fascynująca...

I - jak Illuminazione – tegoroczna nazwa Biennale Weneckiego. Oświecenie - jako zrozumienie, oświecenie - jako przyjęcie światła, które rodzi Seremissima

J - jak jaszczurki. Nie opuszczały naszego towarzystwa. Całe ich chmary biegały po nasłonecznionym trawniku za domem – duże, małe, zielone, szare. Biegały nam po szkicach, zostawiały ślady łapek. Te odważniejsze próbowały – „na gapę” wprosić się na toskańską kolację.

K - jak kolor. Jak uchwycić ten charakterystyczny dla Toskanii? To było nasze najważniejsze wyzwanie...

L - jak liść palmowy, bez niego zgubiliśmy się niechybnie w Wenecji, potem też...

M - jak malownicze krajobrazy, to prowokacja – musimy malować

N - jak nieustanny ruch w Wenecji

O - jak oderwanie od rzeczywistości. Tak potrzebne, tak kojące i tak magiczne...

P - jak pędzel – najważniejsze narzędzie pracy

R - jak restauracje włoskie. Zapachy rozpraszały nasze zmysły

S - jak słońce, wschodziło i zachodziło, nigdy nas nie opuściło, aż chciało się tańczyć...

T - jak tajemnica pałaców florenckich skrywana pod zasłoniętymi żaluzjami, ochroną przed słońcem...

U - jak upalne, leniwe popołudnia, smakowanie chwili...

W - jak Wenecja, odbijające w wodzie laguny błyski słońca, miasto wiecznie umierające i fascynujące, wciągające w swój własny teatr masek.

Z - jak zakończenie, które zawsze musi nastąpić

foto: Justyna Chrobot IIIPLP, Barbara Brzęczek IVOSSP, Joanna Prehus, Małgorzata Wojtanowska

« Powrót do listy