Przejdź do treści strony

Comenius w Volterze

18 May 2013 r.

VOLTERRA 14-18.05.2013

Kolejny, ostatni już wyjazd w ramach Comeniusa  to odwiedziny we włoskich  szkołach w Volterze – miasteczku otoczonym zjawiskowymi pejzażami górskimi  w słonecznej Toskanii. W tą niezwykłą podróż wyruszyło 10 uczniów z III OSSP oraz troje nauczycieli: Panie Maria Bitka i Maria Kupczak-Zajadacz wraz z Panem Łukaszem Piotrowskim. Nasza wycieczka rozpoczęła się wczesną porą i ponurą pogodą, lecz uśmiech nie znikał nam z twarzy. Wsiedliśmy do busa i ruszyliśmy. Pierwszy dzień spędzony w busie minął nam spokojnie i zabawnie. Drugiego dnia w drodze do naszych tymczasowych rodzin zwiedziliśmy piękną i malowniczą Ravennę i urokliwe Arezzo. Pierwsze miasto, a szczególnie fantastyczne mozaiki zachowane w pamietających czasy bizantyjskie kościołach, bardziej pozostało w naszej pamięci. Wieczorem, gdy dotarliśmy do Volterry rozeszliśmy się do nowych domów. Następnego dnia razem z uczniami ze szkół: węgierskiej, rumuńskiej i tureckiej spędziliśmy kilka godzin w Pizie. Pogoda nam dopisywała. Zwiedziliśmy katedrę – no i oczywiście „podpieraliśmy” krzywą wieżę, czyli campanillę obok kościoła. Po południu w Volterze, poszliśmy do muzeum Etrusków. Po ciekawej lekcji rozdzieliliśmy się na grupy pod opieką uczniów włoskich. Dzień trzeci był dniem poświęconym prezentacjom przywiezionych produktów końcowych projektu. „Parallel Ways” Rano odbyły się występy w jednej szkole, a po nich udaliśmy się do drugiej na prezentacje szkół z innych państw. My przygotowaliśmy wystawę naszych prac, która została przyjęta z wielkim aplauzem. Kolejny dzień – Florencja. Zwiedziliśmy nie tylko muzea, lecz mieliśmy też szansę powędrować przez samą Florencję. Udało nam się nawet namówić nauczycieli na obejrzenie czasowej wystawy Salvadora Dali w pałacu Medicich-Ricardich. Dzień piąty – plany spaceru po okolicy „solną drogą” pokrzyżowała nam fatalna pogoda - udaliśmy się na krótką chwilkę do niezwykłego, średniowiecznego miasta wież – San Giminiano. Po południu na zakończenie udaliśmy się do miejscowości Saline di Volterra gdzie wszyscy uczestnicy projektu, przebrani w  średniowieczne stroje, wzięli udział w „solnym korowodzie”. Przeszliśmy, z osiołkami niosącymi worki z solą do  miejscowego kościoła, na tradycyjne obrzędy związane z ważeniem soli. Potem kosztowaliśmy regionalnych potraw, które nie za bardzo nam smakowały. Szóstego dnia żegnaliśmy się z rodzinami. Większość osób pragnęła dalej pozostać w urokliwej Volterze, lecz niektórzy się cieszyli na powrót do domu. Tego dnia jeszcze pojechaliśmy do Sieny, która zauroczyła nas jak każde miasto toskańskie. Pod koniec dnia dojechaliśmy do Tarvisio na granicy Włoch z Austrią, gdzie spędziliśmy noc w hotelu. Nasza podróż zakończyła się następnego dnia wieczorem. Ze wspomnieniem smaku włoskich makaronów (zamiast zup!) oraz uroku Włoch wróciliśmy do domu. Wszyscy wspominamy ją z rozrzewnieniem, pamiętamy włoskie rodziny, spotkania z koleżankami i kolegami z różnych stron świata, włoskie  jedzenie, wspaniałe pejzaże no i oczywiście artystyczne inspiracje toskańskiej ziemi.

Angelika Banach

foto: M. Kupczak-Zajadacz

« Powrót do listy