Przejdź do treści strony

Aluzje, dygresje i szuflady

13 Apr 2015 r.

LESZEK OŁDAK ,,ALUZJE, DYGRESJE I SZUFLADY”

Nagroda Specjalna w V Ogólnopolskim Konkursie Satyrycznym ,,Technika i wynalazki - Manufaktura Satyry. Żyrardów 2014

WERNISAŻ: 19 KWIETNIA (NIEDZIELA), GODZ. 17.00, RESURSA, UL. 1 MAJA 45, ŻYRARDÓW

Galeria ,,Resursa” po raz kolejny prezentuje indywidualną wystawę ,,klasyka” polskiego rysunku satyrycznego i ilustracji, jakim bez wątpienia jest urodzony w 1942 roku w Zamościu Leszek Ołdak. Ten znakomity grafik, plakacista, rysownik, ilustrator i scenograf jako karykaturzysta debiutował w 1974 roku w ,,Szpilkach”. Współpracował z takimi tytułami, jak: ,,Ty i ja”, ,,ITD.”, ,,Radar”, ,,Przegląd Techniczny”, ,,Trybuna Opolska”, ,,Wprost” i ,,Gazeta Wyborcza”. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród. Stworzył rozpoznawalny na pierwszy rzut oka styl przypominający stare drzeworyty. Choć mówi o czasach nam współczesnych, akcja jego prac osadzona jest w okresie średniowiecza, co dodatkowo wzmacnia ekspresję przekazu. Od wielu lat mieszka i pracuje w Opolu.

,,Leszek Ołdak jest tym artystą, który idealnie pasuje do wyobrażeń dr Jekylla i mister Hyde'a. Podczas gdy jego zewnętrzne fizis zapowiada posiadanie etatu np. dyrektora od wodociągów, wewnątrz walczą żywioły: Tępić Głupotę, Ujarzmić Nonsens, Sekować Zadęcia. Pod nobliwą, budzącą zaufanie powłoką zewnętrzną drzemie diabełek ciągnący z nas, pełnych próżności i buty, niezgorszego łacha” – tak scharakteryzował artystę Zdzisław Smektała.

,,Aluzje, dygresje i szuflady” Leszka Ołdaka to czwarta indywidualna wystawa prezentująca dorobek wybitnych twórców polskiego rysunku satyrycznego i ilustracji w żyrardowskiej galerii. Dotychczas zaprezentowano ,,Zestaw powiększony” Pawła Kuczyńskiego (2012), ,,Prace domowe IV” Janusza Stannego (2013) i ,,Metafory i kolory” Jacka Frąckiewicza (2014).

ALUZJE, DYGRESJE I SZUFLADY

Dlaczego taki tytuł? Pomysł pojawił się w momencie, gdy zacząłem analizować charakter mojej wystawy, i gdy Organizator zwrócił się do mnie z prośbą o określenie jej tytułu. Pomyślałem sobie wówczas, że moja przygoda rysunkowa, związana głównie z grafiką prasową, zaczęła się od prac wykonywanych „do szuflady”. Prace te, aluzyjne i dygresyjne z uwagi na charakter rysunku prasowego, powstawały w mojej głowie pod wpływem różnych impulsów. Z tych szuflad z czasem wyciągałem swoje prace i kierowałem je w różnych kierunkach. Uzbierała się spora ilość realizacji, których część mogę teraz Państwu zaprezentować.

Studiowałem na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej i byłem zafascynowany polskim plakatem i polską ilustracją książkową. Na swój prywatny użytek tworzyłem własne wersje plakatów, okładek ulubionych tytułów prasowych. Lądowały one oczywiście w szufladzie z napisem ”PRYWATNE - OGÓLNEGO STOSOWANIA”.

Był rok 1969. W tym roku zanotowałem swój debiut prasowy. Pojawiłem się w redakcji miesięcznika „Ty i ja”, dziś miesięcznika niemal „kultowego”, przedstawiając swoje projekty okładek. Ku mojej radości kilka z nich zostało przyjętych do realizacji. Szuflada z napisem „OKŁADKI CZASOPISM” zaczęła się zapełniać. Pojawiły się „ITD.”, „Jazz”, „Polska”, „Szpilki” – moje ulubione czasopisma. Zainteresowałem się też rysunkiem satyrycznym. W roku 1974 zadebiutowałem na łamach „Szpilek” rysunkiem poświęconym polskiej ekranizacji „Potopu”. Pojawiła się szuflada „SZPILKI”, a gdzieś „w tyle głowy” marzyło mi się ilustrowanie książek… W międzyczasie, za namową kolegów ze studiów, wpadłem do szuflady z napisem „SCENOGRAFIA”. Początkowo pracowałem jako scenograf filmowy, a po przeniesieniu się z rodziną z Łodzi do Opola, rozpocząłem także przygodę ze scenografią teatralną. Czułem jednak, że najważniejszym impulsem pozostają dla mnie formy graficzne.

Moje marzenia o ilustrowaniu książek spełniły się w latach osiemdziesiątych (ubiegłego stulecia) w postaci współpracy z Wydawnictwem „Nasza Księgarnia”, a także udziałami w Ogólnopolskich Plenerach Ilustratorów. Zetknięcie się z najznakomitszymi Twórcami Polskiej Ilustracji było dla mnie niezapomnianą szkołą myślenia o kształcie i roli ilustracji. Zaowocowało to także w moim późniejszym, opolskim okresie realizacjami tworzonymi na potrzeby różnych wydawnictw. Opole to dla mnie nie tylko obecne miejsce zamieszkania. To także miasto, w którym zaznaczyłem swą obecność wydawnictwami teatralnymi: projektami graficznymi programów teatralnych, plakatami muzycznymi i teatralnymi, projektowanymi dla opolskich instytucji kulturalnych. To także miasto, w którym na łamach miejscowej prasy cotygodniowo prezentowałem swe autorskie rubryki rysunku satyrycznego. W Opolu też, w 1994 roku, otworzyłem kolejną szufladę z napisem „KONKURSY RYSUNKU SATYRYCZNEGO”.

Z czasem okaże się, że posługując się szufladami, człowiek mimowolnie zostaje „zaszufladkowany”. Wydaje mi się, że do tej, ostatniej z przeze mnie wspomnianych , zostałem przypisany najmocniej . Nie przez przypadek przecież prezentuję teraz swoje prace w Galerii „Resursa”, jako laureat ostatniej „Manufaktury Satyry” w Żyrardowie. Zapraszam do obejrzenia wystawy moich prac.

Urodziłem się w 1942 roku w Zamościu, aby z ustaniem huku armat znaleźć się w centrum Polski. Nauki podstawowe pobierałem bardzo blisko domu, a średnie przy zupełnie innej ulicy. Kształciłem się w zawodzie architekta w całkiem innym mieście po to, by zawodowo zajmować się plastyką.Gdy uczono mnie budować domy – malowałem okładki i plakaty.Gdy teraz zawodowo rysuję i maluję – chciałbym wybudować dom.W 1980 roku osiadłem w Opolu, by teraz dowiedzieć się, że przenosimy się do Unii Europejskiej i czegoś tam jeszcze.Kiedy istniała cenzura – starałem się ją chytrze obejść. Gdy tę instytucję zlikwidowano – obchodzę z daleka niektórych ludzi, a cenzurę noszę w sobie. Szanowni Państwo! Czy ten splot różnych przypadków nie upoważnia mnie do tego, aby na co dzień zajmować się rysunkiem satyrycznym ?!?

Więcej TUTAJ

« Powrót do listy